Martyna Niedzielska

Martyna Niedzielska

Życie w rytmie slow

 

Życie w rytmie slow to przygoda, która rozpoczęła się dwa lata temu. Marzyłam, by stworzyć miejsce w sieci, w którym moi goście będą razem ze mną mogli gotować pyszne wegańskie dania, w którym wspólnie będziemy podróżować zabierając ze sobą naszych czworonożnych przyjaciół. I w końcu miejsce, w którym będziemy odpoczywać i relaksować się.

Chcę pokazać ci, że nawet w dzisiejszym świecie zwolnić może każdy i także TY możesz wyskoczyć z pędzącego pociągu. Zacząć po swojemu żyć i oddychać pełną piersią.

W rytmie slow. 

Sylwester z psem, jak pomóc swojemu psu

Wystrzałowe Chiny Molly i Mei Mei to małe chińczyczki, szanghajskie dziewczyny. To właśnie tam zostały adoptowane. Oznacza to, że zawsze były przyzwyczajone do huku petard. Chińczycy bowiem je uwielbiają. Nie fajerwerki tylko hałaśliwe petardy. Odstraszają nimi złe...

Jak dbać o sierść naszego psa? Cz. 1

Do rozmowy o tym jak dbać o sierść psa zaprosiłam Amandę. To groomerka i wolontariuszka na rzecz zwierząt. Razem ze swoją rodziną - partnerem i futrzanym adopciakiem Maxem mieszkają przy holendersko-niemieckiej granicy. Znajdziesz ich na Instagramie. Ponieważ trochę...

Lavertezzo i szwajcarska dolina Verzasca

Lavertezzo - pierwszy wspólny wyjazd To był wyjazd, który zmienił nasze życie i podejście do podróżowania. Spowolnił je. Była to wycieczka, od której zaczęły się nasze wspólne podróże po Europie. To właśnie do tego miejsca, pierwszy raz po powrocie z Chin, zabraliśmy...

Życie w rytmie slow według Magdy – post gościnny

Dziś kolejny post gościnny o slow life. W tym cyklu pytam fantastyczne kobiety, czym jest dla nich życie w rytmie slow. Jak w różnych zakamarkach świata udaje im się wprowadzać slow life do codzienności. Sama jestem niezwykle ciekawa ich historii. I czekam na nie z...

Staffik polarny, czyli pies na końcu świata

Mam przyjemność poznawać w sieci wielu odjechanych ludzi. Z jednym psem, dwoma, TRZEMA (szaleńcy!). Z kotem w podróży, psem przeprowadzającym się do Dubaju, psami z Chin (szaleńcy!) lub z Kataru. Znam też psy podróżujące po Ameryce Południowej, bo Europa się stała...