Martyna Niedzielska

Martyna Niedzielska

Życie w rytmie slow

 

Życie w rytmie slow to przygoda, która rozpoczęła się dwa lata temu. Marzyłam, by stworzyć miejsce w sieci, w którym moi goście będą razem ze mną mogli gotować pyszne wegańskie dania, w którym wspólnie będziemy podróżować zabierając ze sobą naszych czworonożnych przyjaciół. I w końcu miejsce, w którym będziemy odpoczywać i relaksować się.

Chcę pokazać ci, że nawet w dzisiejszym świecie zwolnić może każdy i także TY możesz wyskoczyć z pędzącego pociągu. Zacząć po swojemu żyć i oddychać pełną piersią.

W rytmie slow. 

Życie w rytmie slow według Nicole – post gościnny

Dziś kolejny post gościnny o życiu w rytmie slow.W tym cyklu pytam fantastyczne kobiety, czym jest dla nich slow life. Tym razem zapraszam na opowieść Nicole z bloga Samorozwijalnia, który możesz znaleźć TUTAJ.Nicole znajdziesz także na Facebooku oraz na Instagramie....

Legoland w Niemczech i curry z dynią

Całkiem niedawno nasze życie na chwilę uległo dużej zmianie, a to za sprawą naszej chrześnicy, która postanowiła odwiedzić nas na czas ferii jesiennych. Nigdy nie mieliśmy dziecia pod swoim dachem na tak długo, do tego jeszcze bez rodziców, więc całkowity obowiązek...

Delikatne jedzenie z kalafiorem dla twojego psa

Z wizytą u pana doktora Dzisiaj byliśmy u weterynarza. Nic poważnego, zwykły coroczny zastrzyk. Molly, prawie się w poczekalni z tego całego stresu rozpadła. Śmiali się z niej nawet inni, taka z niej była galaretka. Panikara - okazało się, że przecież to jedynie...

Pałac w Nieborowie i Arkadia – podróże z psem

Psiolubnie w Nieborowie Pałac w Nieborowie oraz pobliska Arkadia to kolejne miejsca na turystycznej mapie Polski, które pozwalają na zwiedzanie ze swoim psem. Ogrody barokowe zaprojektowane w XVII wieku pięknie prezentują się w słoneczny dzień. To idealne miejsce na...

Krzysiu, gdzie jesteś? Wrażenia z filmu.

Odnajdź w sobie dziecko Przyznam szczerze, że nigdy nie należałam do fanów Kubusia Puchatka. Wygrywała u mnie raczej Myszka Miki i pies Pluto lub Tom i Jerry. Z Kubusiem Puchatkiem nie było mi jakoś po drodze... bo ten Prosiaczek zawsze taki smutny i przestraszony, o...