Martyna Niedzielska

Martyna Niedzielska

Życie w rytmie slow

Ten blog dojrzewał we mnie przez kilka ostatnich lat. Marzyłam, by połączyć moje dwa blogi, kulinarny i podróżniczy w jedno, nie miałam jednak pomysłu, jak się za to zabrać. Wreszcie zakwitł w mojej głowie pomysł na Życie i cieszę się, że jesteś tu ze mną. Chciałabym, aby zgodnie z filozofią slow life udało Ci się u mnie zwolnić tempo, odetchnąć, zrelaksować się i pysznie zjeść. Będziemy bowiem mówić o wegańskiej kuchni, codzienności i podróżach w rytmie slow. A jeśli, tak jak ja jesteś miłośnikiem czworonogów, z przyjemnością z tobą o nich porozmawiam. Będziemy im gotować i jeździć z nimi na wycieczki.

Co ty na to?

Rajskie plaże na wyspie Mauritius

  Jak wyglądają plaże na Mauritiusie? Pewnie nieraz przeglądając internet udało ci się trafić na zdjęcia wspaniałych plaż. Biały piasek, błękitna woda, plamy... Wiesz o czym mówię? Jestem przekonana, że niektóre z tych grafik były właśnie z Mauritiusa. Dlaczego tak...

Zgranestado.pl – fajne podróże z dzieckiem i psem

Kocham to, że Iwona - z bloga zgranestado.pl, nazywa swoją rodzinę stadem. Od razu wiem, że ktoś taki musi być wyjątkowy. Iwona podróżuje nie tylko z trudnym psem, ale i z córą. Podziwiam ją, że to ogarnia. Przy takich psach, jak Fado czy moje kitki, trzeba mieć oczy...

Życie w rytmie slow według Kasi – post gościnny

Zapraszam cię na kolejny post gościnny o slow life.OSTATNI.W moim cyklu przez 2 lata pytałam fantastyczne kobiety, czym jest dla nich życie w rytmie slow. Jak w różnych zakamarkach świata udaje im się wprowadzać slow life do codzienności.Zawsze z niecierpliwością...

Giethoorn, czyli Wenecja Holandii

Pewnego pięknego sierpniowego dnia, nasi przyjaciele z Holandii zabrali nas na wycieczkę do Giethoorn. To miejsce zdecydowanie można polecić miłośnikom rytmu slow. Niekoniecznie uda nam się ten klimat poczuć w weekend, ponieważ najprawdopodobniej będzie tam tłoczno i...

Kolorowanki dla dorosłych i ich zalety

Od jakiegoś czasu możemy zauważyć na rynku wysyp kolorowanek dla dorosłych. Możemy kupić całe książki, które z czarno-białych, jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki, zmienią się w barwne obrazki. I nie są to misie, księżniczki czy autka i zamki. Rynek zalały...