Martyna Niedzielska

Martyna Niedzielska

Życie w rytmie slow

 

Życie w rytmie slow to przygoda, która rozpoczęła się dwa lata temu. Marzyłam, by stworzyć miejsce w sieci, w którym moi goście będą razem ze mną mogli gotować pyszne wegańskie dania, w którym wspólnie będziemy podróżować zabierając ze sobą naszych czworonożnych przyjaciół. I w końcu miejsce, w którym będziemy odpoczywać i relaksować się.

Chcę pokazać ci, że nawet w dzisiejszym świecie zwolnić może każdy i także TY możesz wyskoczyć z pędzącego pociągu. Zacząć po swojemu żyć i oddychać pełną piersią.

W rytmie slow. 

Schönau am Königssee – na leniwy weekend

Jest takie miejsce w Bawarii... w którym spędziłam swoje 30-te urodziny. Było to już kilka lat temu. Miałam wtedy długie włosy, a Mei Mei zęba niczym pies Muttley. Kiedy patrzę na zdjęcia, była też wtedy jeszcze młoda i w pełni sił, i nie trzeba było jej nosić w...

Wegańska zupa quinoa z kukurydzą

Złota jesień Jesień jest w tym roku przepiękna. Nie mogę się nacieszyć ani temperaturą, ani promieniami słońca. Biegam nadal z gołymi nogami i w krótkim rękawku. Tylko barwy pobliskich drzew przypominają mi o tym, że lato się już jednak skończyło. W pobliżu naszego...

Wegańska restauracja Peas w Atenach

Ateny górą Z tego co wiem, Ateny to jeden z bardziej popularnych kierunków turystycznych w ostatnim czasie. Dowiedziałam się tego właśnie w restauracji Peas, w której powiedziano mi, że odwiedza ich sporo klientów z Polski ze względu na jakieś fajne połączenia...

Jezioro Lünersee w austriackich Alpach

Jezioro Lünersee Chciałabym wrócić dzisiaj wspomnieniami do jeziora Lünersee w austriackich Alpach. Przeglądając starego bloga natknęłam się na ten wpis i tak sobie pomyślałam, że to jest właśnie miejsce, do którego lubię wracać. Widoki są obłędne i nie trzeba się...

Pasta do chleba z curry

Przechodząc na weganizm najtrudniej jest znaleźć coś, czym można posmarować pieczywo. W sklepach króluje hummus w różnych smakach lub pasztety i wędliny o wątpliwej zawartości. W razie czego – jak najbardziej. Na co dzień – niekoniecznie. Zmiksować i rzucić na chleb...