Martyna Niedzielska

Martyna Niedzielska

Życie w rytmie slow

 

Życie w rytmie slow to przygoda, która rozpoczęła się dwa lata temu. Marzyłam, by stworzyć miejsce w sieci, w którym moi goście będą razem ze mną mogli gotować pyszne wegańskie dania, w którym wspólnie będziemy podróżować zabierając ze sobą naszych czworonożnych przyjaciół. I w końcu miejsce, w którym będziemy odpoczywać i relaksować się.

Chcę pokazać ci, że nawet w dzisiejszym świecie zwolnić może każdy i także TY możesz wyskoczyć z pędzącego pociągu. Zacząć po swojemu żyć i oddychać pełną piersią.

W rytmie slow. 

Życie w rytmie slow według Magdy – post gościnny

Dziś kolejny post gościnny o slow life.W tym cyklu pytam fantastyczne kobiety, czym jest dla nich życie w rytmie slow. Jak w różnych zakamarkach świata udaje im się wprowadzać slow life do codzienności.Sama jestem niezwykle ciekawa ich historii. I czekam na nie z...

Życie w rytmie slow według Moniki – post gościnny

Dziś kolejny post gościnny o slow life.Kolejny post z cyklu, w którym pytam fantastyczne kobiety, czym jest dla nich życie w rytmie slow. Tym razem zapraszam na opowieść Moniki z bloga Swój Czas, który możesz znaleźć TUTAJ.Monikę znajdziesz także na Facebooku i...

Sałatka z ciecierzycą i awokado oraz e-book.

Wreszcie jest! Dziś przychodzę do ciebie z czymś wyjątkowym. Czymś, czego jeszcze u mnie nie było. E-book kulinarny, bo o nim mowa, możesz już od kilku dni pobrać z mojej strony zupełnie za darmo! Przepisy, które w nim są znasz już zapewne z mojego bloga, ale...

Ananasowe smoothie na słoneczny dzień

Dzień ze smoothie Jeszcze jakiś czas temu nie byłam fanką smoothie. I właściwie szczerze ci powiem, że nadal tak nie do końca jestem. Choć staram się być. I staram się, nie codziennie, ale 3,4 razy w tygodniu przygotować w domu koktajl. Najlepiej sprawdza mi się to w...

Krzysiu, gdzie jesteś? Wrażenia z filmu.

Odnajdź w sobie dziecko Przyznam szczerze, że nigdy nie należałam do fanów Kubusia Puchatka. Wygrywała u mnie raczej Myszka Miki i pies Pluto lub Tom i Jerry. Z Kubusiem Puchatkiem nie było mi jakoś po drodze... bo ten Prosiaczek zawsze taki smutny i przestraszony, o...