Martyna Niedzielska

Martyna Niedzielska

Życie w rytmie slow

Ten blog dojrzewał we mnie przez kilka ostatnich lat. Marzyłam, by połączyć moje dwa blogi, kulinarny i podróżniczy w jedno, nie miałam jednak pomysłu, jak się za to zabrać. Wreszcie zakwitł w mojej głowie pomysł na Życie i cieszę się, że jesteś tu ze mną. Chciałabym, aby zgodnie z filozofią slow life udało Ci się u mnie zwolnić tempo, odetchnąć, zrelaksować się i pysznie zjeść. Będziemy bowiem mówić o wegańskiej kuchni, codzienności i podróżach w rytmie slow. A jeśli, tak jak ja jesteś miłośnikiem czworonogów, z przyjemnością z tobą o nich porozmawiam. Będziemy im gotować i jeździć z nimi na wycieczki.

Co ty na to?

Love Krowe – z mopsem w kajaku i pod namiotem

Lubię ich. Tak po prostu. Za naturalność, poczucie humoru, za to że zabierają na weekend do lasu termiczny kubek wypełniony winem. Lubię ich też za mopsa. Mopsy to przecież takie urocze stworzenia! Zresztą, oni muszą być fajni skoro ich pies dostał imię po ogrze z...

Krzysiu, gdzie jesteś? Wrażenia z filmu.

Odnajdź w sobie dziecko Przyznam szczerze, że nigdy nie należałam do fanów Kubusia Puchatka. Wygrywała u mnie raczej Myszka Miki i pies Pluto lub Tom i Jerry. Z Kubusiem Puchatkiem nie było mi jakoś po drodze... bo ten Prosiaczek zawsze taki smutny i przestraszony, o...

Koronawirus. Jak przetrwać i nie zwariować? Cz. 2

Zapraszam cię dziś na drugą część posta Koronawirus. Jak przetrwać i nie zwariować? W tamtym tygodniu zajęłyśmy się naszymi codziennymi aktywnościami. Mam nadzieję, że udało się i tobie odczarować trochę ten trudny czas kwarantanny. Chciałabym, abyśmy dziś...

Małgorzata Zawadzka. Głos profesjonalistki na zakończenie cyklu.

Małgorzata Zawadzka, właścicielka Hotelu na 4 Łapach i organizatorka Festiwalu na 4 Łapach. Cudowna, ciepła osoba, którą miałam okazję poznać osobiście na I edycji Festiwalu. Dogoterapeutka, zoopsycholog, głos profesjonalistki. Jako ostatni (!) gość w cyklu o psie w...

Mamma Mia: Here we go again! Wrażenia z filmu.

Tak spędzam wtorek: przy herbacie i z psem na kolanach, który myśli, że pomaga mi w pracy. Trochę mi ciężko, gorąco i mało wygodnie, ale nie mam serca zrzucić tej istoty, bo przyszło to takie, prosiło o miłość, chciało na kolanka… a później zasnęło i teraz mi tu...