Przyjemności listopada w rytmie slow

Kiedy myślałam o listopadzie i o przyjemnościach listopada, przyszło mi do głowy, że nic w tym miesiącu nie zrobiłam. Że jest to jedyny miesiąc w roku, w którym poza leżeniem na sofie, czytaniem książki, oglądaniem seriali i staraniem się przetrwać te pierwsze oznaki...

Przyjemności października w rytmie slow

Miesiące mijają nieubłaganie. Wierzyć się nie chce, że mamy już listopad. Aura się zmieniła, ze strychu wjechały już do mojej garderoby swetry, czapki i kozaki. W głowie powoli zarysowuje się plan na święta i Sylwestra. Za chwilę będziemy mieć już 2019 rok…...

Moje przyjemności lipca w rytmie slow

Miesiąc lipiec musi przypiec i ostatki mąki wypiec… No cóż, tego lipcowi tym razem nie możemy odebrać. Przypieka nas ten miesiąc na całego. Deszczu mało, przynajmniej u nas, za to z nieba lał się przez cały czas żar. Obecnie, temperatura waha się między 38°C a...

Przyjemności czerwca w rytmie slow

Ach ten czerwiec! Jaki to jest wspaniały miesiąc! Wszyscy zapewne dobrze wspominamy czerwiec, w końcu to właśnie w tym miesiącu kończyła się szkolna katorga i nastawały dwa miesiące wakacyjnej laby. To już w czerwcu nauczyciele odpuszczali sobie nauczanie i sami razem...

Moje przyjemności maja w rytmie slow

  Nowy cykl… Chciałabym zaprosić cię na nowy cykl blogowy, w którym porozmawiamy o przyjemnościach mijającego miesiąca. Zawsze ostatniego dnia miesiąca będziemy rozmyślać co nas spotkało w ostatnim czasie. Taki trochę trening uważności. W każdym z dwunasty...