Legoland w Niemczech i curry z dynią

Całkiem niedawno nasze życie na chwilę uległo dużej zmianie, a to za sprawą naszej chrześnicy, która postanowiła odwiedzić nas na czas ferii jesiennych. Nigdy nie mieliśmy dziecia pod swoim dachem na tak długo, do tego jeszcze bez rodziców, więc całkowity obowiązek opieki spadł na nas. Dziecię ma lat 8 i przybyła do nas sama samiuteńka, samolotem prosto z Francji. 

Zawsze marzyliśmy o wizycie w Legolandzie, ale tak nam było samym staruchom głupio do Legolandu. Kiedy przyleciało dziecię, uznaliśmy, że to idealny czas na to, by spełnić nasze marzenie. Wybraliśmy się więc na wycieczkę. 

Pojechaliśmy MarianemVanem – to było natomiast spełnienie marzenia naszej ośmiolatki, która takiego vana znała jedynie w wersji Lego właśnie. Było nam ciasno, a nawet bardzo ciasno, z trójką psów, dzieciem i nami, ale daliśmy radę. Van też umilił nam dzień spędzony w parku rozrywki, pozwolił odpocząć w trakcie oraz po szaleństwach, jakie nas tam spotkały. 

legoland niemcy

Legoland w Niemczech

Niemiecki Legoland znajduje się w Bawarii, w miejscowości Günzburg. Jest to jeden z 8 Legolandów na świecie. Pozostałe odwiedzić można w Danii, Malezji, Wielkiej Brytanii, USA (w dwóch stanach – Kalifornia i Floryda), w Dubaju oraz Japonii. Park Legoland ma wiele do zaoferowania rodzinom z dziećmi w wieku 2-12 lat, choć muszę przyznać, że ja też się bardzo dobrze bawiłam, mimo że mam trochę więcej lat niż rzeczone 12… 

legoland w niemczech

Zaplanuj swoją podróż

  • Planując swoją podróż, pamiętaj o tym, że Legoland zamykany jest zimą. Każdego roku otwarcie sezonu i zamknięcie go różnią się od siebie, należy więc dobrze to sprawdzić. To samo dotyczy godzin otwarcia, które w weekendy, ferie i święta wydłużają się. Dobrze być tam już przed godziną zero. Parking otwierany jest godzinę wcześniej, dzięki czemu można spokojnie zaparkować i być już przy bramie w godzinę otwarcia parku.
  • Naszej trójce, w ramach promocji (chyba pod koniec sezonu), udało się wejść do parku za niecałe 100 euro. Ceny czasem różnią się od siebie, więc warto się temu przyjrzeć. Polecam też zakup biletów online. Zazwyczaj jest taniej, no i nie musimy stać w kolejce do kasy (a później w drugiej, by wejść do parku). Oczywiście jest także możliwość wykupienia Express Pass. Do wyboru są trzy opcje, które pozwolą nam na skrócenie czasu oczekiwania w kolejce do danej atrakcji, bądź w ogóle uda nam się tę kolejkę ominąć. My obyliśmy się bez tego i udało nam się zaliczyć większość wybranych przez nas atrakcji (niektóre nawet po kilka razy), ale może ktoś ma mniejszą cierpliwość. Myślę też, że w sezonie letnim kolejki mimo wszystko są o wiele większe niż te, które my mieliśmy w październiku.
  • Wokół Legolandu znajdują się ogromne parkingi wraz ze spacjalnym parkingiem dla camperów (cena nie różni się od tej za samochód osobowy). Nie można na nim jednak zostać na noc. Postój na parkingu kosztuje 6 euro i bilet całodzienny opłaca się przed wyjściem z parku rozrywki.
  • Jeśli planujesz kilkudniowy pobyt w okolicy to w pobliżu samego Legolandu znajduje się też wioska noclegowa z hotelami, domkami, a także polem campingowym – każdy może znaleźć coś dla siebie. Wszystkie informacje można znaleźć na stronie internetowej Legolandu, można na niej też zarezerwować nocleg. 
  • Polecamy też pobrać sobie na telefon aplikację, dzięki której na bieżąco będziemy poinformowani o czasie oczekiwania w kolejce do danej atrakcji. To zdecydowanie ułatwia imprezę i pomaga nam zaplanować spacer po parku. Można w ostatniej chwili wskoczyć w kolejkę, w której czas stania to 10 minut a nie na przykład 40. 
  • Nie musimy się obiawiać, że w Legolandzie będziemy głodować – na terenie parku znajdują się restauracje i oczywiście także sklepy z pamiątkami. Jest też ATM, choć organizatorzy informują, że wszędzie można także płacić kartą. 
  • Czworonogi niestety nie mają wstępu ani do wioski noclegowej, ani do samego Legoladnu. Firma jednak wychodzi naprzeciw posiadaczom psów i oferuje miejsce, w którym można zostawić psa na czas pobytu w parku. Domek dla psów znajduje się w okolicy parkingu i pozostawienie w nim psa kosztuje 4 euro. Niestety nie dotarliśmy do niego, więc nie mogę wypowiedzieć się, jakie warunki tam panują i jak to dokładnie wygląda. 
legoland w niemczech

Odpoczynek

Bardzo podobało mi się, że w ciągu dnia można opuścić teren parku, zrobić sobie przerwę i wrócić po jakimś czasie. Wystarczy poprosić kogoś przy wejściu o stempel, który upoważnia nas do ponownego wejścia. 

A w czasie przerwy, jeśli podróżuje się MarianemVanem, można przygotować i zjeść takie oto dyniowe curry…

Curry z dynią

Składniki:

2 łyżki oleju

cebula

2 ząbki czosnku

ok. 3 cm świeżego imbiru

puszka mleka kokosowego

400 ml bulionu

3 łyżeczki zielonej pasty curry (próbować do smaku)

400 g miąższu z dynii

250 g pieczarek

200 g kapusty pekińskiej

3 łyżki soku z limonki

3 łyżki sosu sojowego

Przygotowanie:

W garnku rozgrzej olej i dodaj posiekane drobno cebulę, czosnek i imbir. Dolej mleko kokosowe, bulion i dodaj pastę curry. Doprowadź do wrzenia. Wrzuć pokrojoną w kostkę dynię i gotuj ok. 5 minut. Następnie dodaj pokrojone w plastry pieczarki oraz posiekaną kapustę. Gotuj kolejne 15 minut. Całość dopraw do smaku sosem sojowym i sokiem z limonki.


Curry z dynią
Prep Time
20 mins
Cook Time
25 mins
Total Time
45 mins
 

Składniki:

2 łyżki oleju

cebula

2 ząbki czosnku

ok. 3 cm świeżego imbiru

puszka mleka kokosowego

400 ml bulionu

3 łyżeczki zielonej pasty curry (próbować do smaku)

400 g miąższu z dynii

250 g pieczarek

200 g kapusty pekińskiej

3 łyżki soku z limonki

3 łyżki sosu sojowego

Przygotowanie:

W garnku rozgrzej olej i dodaj posiekane drobno cebulę, czosnek i imbir. Dolej mleko kokosowe, bulion i dodaj pastę curry. Doprowadź do wrzenia. Wrzuć pokrojoną w kostkę dynię i gotuj ok. 5 minut. Następnie dodaj pokrojone w plastry pieczarki oraz posiekaną kapustę. Gotuj kolejne 15 minut. Całość dopraw do smaku sosem sojowym i sokiem z limonki.

Course: zupa
Author: Martyna

Czy warto odwiedzić Legoland w Niemczech? No jasne! Super spędzić tam jeden dzień i nie trzeba się martwić, że jeden dzień to na pewno za mało. Osobiście nie przepadam za wszelkimi parkami rozrywki, bo adrenalina to nie moja bajka, ale tutaj była na odpowiednim poziomie. Dobrze się bawiłam i myślę, że każdy kilkulatek znający Lego będzie się dobrze bawił. Oprócz kolejkowych szaleństw można też pooglądać miasteczka z klocków, które robią niesamowite wrażenie, pójść do fabryki, odwiedzić kino lub po prostu usiąść i budować. Każdy znajdzie tam na pewno coś dla siebie. Wróciłabym. 


Czy wiesz, że w vanie można także ugotować pyszny gulasz?