Do rozmowy o tym jak dbać o sierść psa zaprosiłam Amandę. To groomerka i wolontariuszka na rzecz zwierząt. Razem ze swoją rodziną – partnerem i futrzanym adopciakiem Maxem mieszkają przy holendersko-niemieckiej granicy. Znajdziesz ich na Instagramie.

Ponieważ trochę się zagadałyśmy, postanowiłam podzielić post „Jak dbać o sierść psa” na dwie części.

Wiele pytań zadaliście WY na Instagramie. Mam więc nadzieję, że uzyskasz tutaj odpowiedzi na wszelkie nurtujące cię pytania dotyczące pielęgnacji psiej sierści.

Razem z Amandą zapraszamy do lektury!

Jak dbać o sierść psa?

Czy regularne wizyty u groomera są koniecznością, czy możemy obyć się bez tego?

Oczywiście, że nie są koniecznością. Jeśli sami ogarniamy wszystko i wiemy jak to robić oraz mamy do tego odpowiedni sprzęt to groomer nie jest wcale potrzebny. Szczególnie w przypadku ras krótkowłosych czy kundelków, bo one zazwyczaj nie są bardzo wymagające w pielęgnacji. 

Kiedy świeżo upieczona ,,pani z pieskiem” z radością wpada do sklepu by zakupić produkty niezbędne do dbania o higienę swojego psa – co musi kupić, o czym nie może zapomnieć. Taki totalny basic, który każdy powinien mieć w domu.

Myślę, że to zależy bardzo od tego, jakiego pieska owa pani ma. Jednak na pewno powinien być to szampon i to najlepiej naturalny, aby nie wysuszać włosa. Dobre szampony są w formie koncentratu i rozcieńcza się je z wodą. Mała tubka wystarcza na bardzo długo. Na pewno odpowiednia do rodzaju sierści szczotka, grzebień i cążki do obcinania pazurków u psa (choć dostępne są też inne narzędzia do obcinania paznokci).

Spotykasz pewnie wiele psów, które niezbyt chętnie podchodzą do kąpieli, strzyżenia i mycia zębów. Jak sprawić, by nasz pies pokochał te czynności? Co zrobić, by nie wyskakiwał nam z wanny i zechciał w ogóle wejść do łazienki?

Systematyczność. Poza tym nie ma idealnego środka. Głównie systematyczność oraz przyzwyczajanie od najmłodszego daje wymagane efekty. Wiem, że nie każdy ma taką możliwość, sama jej nie miałam, ale wszystko można wypracować. Może nasz psiak nie pokocha tych zabiegów, nie możemy tego wymagać, ale będzie je tolerował. My też nie wszystkie zabiegi u kosmetyczki lubimy. 

Do tego nigdy nie przerywamy, gdy pies jest niegrzeczny i niespokojny, bo w ten sposób uczymy go, że wierceniem się, szczekaniem czy piszczeniem jest w stanie wymusić na nas koniec tych strasznych rzeczy. Po całości fajnie jeśli czeka nagroda, np. coś smacznego czy wspólna zabawa. Wtedy też będzie kojarzył, że grzeczne „przeczekanie” tortur się opłaca.

A dlaczego pies może bać się groomera? 

Na pewno od razu nie zarzucałabym, że groomer krzywdzi naszego psa! Często jest tak, że po prostu groomer wymaga czegoś (na stole goomer z psem współpracuje). W domu ma głaski, nikt nic od niego nie chce, nierzadko nawet nie czesze psa, więc dotyk podczas czesania i wymaganie pracy jest czymś nowym. No i nie ukrywajmy, pewnie psu, najzwyczajniej w świecie, nie chce się tego robić. Do tego dochodzi nowa osoba, która pachnie (ona i całe pomieszczenie) innymi psami. To przyczynia się do zapierania się psów przed salonami.

Jak dbać o sierść psa?

Czy groomer to przygoda dla każdego psa? 

Nie potrafię na to jednoznacznie odpowiedzieć. Bo to naprawdę zależy od wielu kontekstów. Jeśli chodzi o maluchy to najważniejsze, by pierwsza wizyta odbła się już po odbyciu wszystkich szczepień i odrobaczeniu. Nie zalecałabym wizyt w salonach, żeby od razu krótko malucha ciachać. Pierwsze kilka wizyt najlepiej umówić na tzw. wizyty adaptacyjne. Często są one tańsze i mają na celu głównie oswoić malucha z różnymi dziwnymi dźwiękami (nożyczki, suszarka, maszynka) oraz dotykiem praktycznie w każdym miejscu. Delikatnie podcina się wtedy łapki, pupcię i mordkę. Nie każdy szczeniak wychodzi idealnie obcięty, tak jak wszyscy by tego oczekiwali. Zamysłem takiej wizyty jest wprowadzenie miłych skojarzeń. Nie robi się wtedy nic na siłę. 

Nie przyjmuje się ciężarnych suk i część groomerów nie bierze suk podczas cieczki, a także psów po operacjach, z ranami (przynajmniej do momentu sciągnięcia szwów). Niektórzy groomerzy też nie przyjmują psów z pewnymi chorobami skórnymi.

Jeśli chodzi o starsze psy to tu też zależy. Ja odmówiłam parę razy ze względu na wiek. Choćby dlatego, że całe życie pies był golony przez właścicielkę i nagle, gdy pies ma 13 lat, pani chciała skorzystać z usług groomera. Nie mogłam wziąć na siebie odpowiedzialności w przypadku gdyby coś się psu stało. Niestety, ale serducho psa jest już słabsze, a tu jakaś obca kobieta, w nowym miejscu, wśród miliona zapachów. 

Jak wygląda Twoja praca w czasach koronawirusa? Czy groomer może aktualnie pracować całkiem normalnie?

Zależy, co rozumiemy przez normalną pracę. Generalnie to tak. W Polsce, jak w Niemczech czy Holandii, groomerzy mogą pracować z zachowaniem pewnych środków ostrożności. Głównie chodzi o to, by bezkontaktowo przekazywać pupila. Najczęściej jest to klatka przed salonem, gdzie przekazuje się i odbiera psiaka przez włożenie go do klatki. Fajnie jest wyprać przed wizytą obrożę czy szelki. 

Zacznijmy, więc od początku… 

Co zrobić, by na futrze nie tworzyły się kołtuny? Czasem nawet regularne czesanie nie pomaga… 

Tu znów powiem – systematyczność. Wiem, że to czasem nie pomaga, ale to tylko dlatego, że pies się rusza, biega i po prostu jest psem. Możemy obciążać włos maskami i odżywkami mocno nawilżającymi, które dadzą poślizg co zminimalizuje powstawanie kołtunów.

Czym czesać?

Zależy od psiaka. Dla mnie w pracy niezawodna jest pudlówka, która sprawdza się przy większości psiaków z dłuższą sierścią i w najróżniejszych sytuacjach. Rozczesujemy pudlówką, a później przeczesujemy grzebieniem, by sprawdzić, gdzie jeszcze trzeba rozczesać. Mowa tu o czesaniu, bo przy psach krótkowłosych najczęściej stosuje się trymowanie.

Czym jest trymowanie i czy nie boli psa?

Zdecydowanie nie boli psa, jeśli oczywiście jest odpowiednio zrobione. Trymowanie to nic innego, jak usunięcie zalegających martwych włosów. Warto wiedzieć, że trymowanie usztywnia sierść (pożądane u ras szorstkowłosych), zmniejsza przyrost podszerstka, ale poprawia też kolor. Psy, które wymagają trymowania, a są golone, szybciej się brudzą. 

Jak sprawić, by futro psa było zdrowe, lśniące i zadbane? Jak wiele zależy od diety, a jak wiele od pielęgnacji? 

Tak, jak w przypadku ludzi zarówno dieta, jak i pielęgnacja są tak samo ważne. Dieta od środka, pielęgnacja od zewnątrz. I tak na dobrą sprawę, tylko to połączenie daje zdrową, i piękna szatę.

Jakie są najlepsze szampony i czy odżywka jest niezbędnikiem?

Uważam, że fajne produkty ma Botaniqa, PSH, k9.

Odżywka natomiast nie jest niezbędnikiem. Jest tylko dodatkiem, który pozwala uzyskać jeszcze lepszy efekt lub zregenarować (np. przy psach wystawowych).

Jak dbać o sierść psa?

Często mówisz też o tym, że psy należy suszyć, bo wiele kosmetyków dopiero pod wpływem ciepła zaczyna działać na włos. Co z futrem psów, którym z suszarką bardzo nie po drodze? Należałoby wybrać jakieś specjalne szampony?

Tak, to prawda. Ciepło suszarki zamyka łuskę włosa dzięki czemu szampon, a tym bardziej odżywka, mogą być wchłonięte przez włos. Do tego unikamy tworzenia się w wilgotnej sierści grzybów. 

I znowu – przywyczajanie, oswajanie, systematyczność. Nie odpuszczamy, gdy pies jest niespokojny. To bardzo ważne. 

Na przykładzie choćby mojego psa, którego adoptowałam gdy miał 1,5 roku – gdy pierwszy raz uruchomiłam suszarke to był dramat! Pierwszy raz widziałam, jak pokazuje zęby. Zaczełam suszyć od tyłu (to pomaga wielu psiakom, bo głowa jest bardzo czuła) powoli przechodząc do boków z jednej i drugiej strony. Następnie przednie łapy, potem klata, szyja i nad mordka. Teraz Max przy suszeniu siedzi i pozwala zrobić co trzeba. Zajęło nam to bardzo dużo czasu, chyba około roku. Cierpliwość jest mega ważna. Mam też klientów, którym pomaga, że podczas suszenia siedzą mi na kolanach. 

Wiem też, że na rynku istnieją suche szampony. Ja osobiście nie korzystam. 

Czy o psy z krótką sierścią dbamy jakoś specjalnie? 

Tu też zależy od typu sierści. Trymowanie ręczne, kamieniem, nożykiem, trymerem hakowym. Są specjalne rękawice z gumowymi wypustkami, podobne furminatory (uważałabym na normalne furminatory, które potrafią zniszczyć włos). Fajnie jest przejść się do groomera w okolicy i poprosić o pomoc w doborze sprzętu. Groomer, który widzi psa na żywo ma możliwość indywidualnie ocenić czego nasz psiak potrzebuje.

A psi alergicy?

Rynek jest tak bogaty, że oczywiście istnieją kosmetyki dla takich psiaków. Dobrze jest uprzedzić o tym groomera, unikniemy przez to przykrych konsekwencji. My, czyli groomer oraz w szczególności pupil. Psi fryzjerzy raczej mają w ofercie specjalne kosmetyki, ale można podczas umawiania wizyty warto wspomnieć, że przyniesiemy nasz szampon (jeśli używamy).

Jak często należy psa kąpać, by nie zaszkodzić jego skórze?

Wtedy, kiedy widzimy, że tego potrzebuje. Gdy śmierdzi, jest brudny, wytarzał się w czymś. Psy z podszerstkiem rzadziej potrzebują kąpieli (jeśli nie udekorują w czymś swojej sierści). Warto opłukać psiaka nawet samą wodą i wysuszyć suszarką po kąpieli w jeziorze, rzece czy innym zbiorniku wodnym. Nie zawsze przecież wiemy, co było w wodzie. 

Podsumowując – kąpiemy najrzadziej jak się da. 

Dlaczego psy śmierdzą nawet jeśli dbamy o ich higienę?

Zastanowiłabym się czym pies śmierdzi. Może to być grzyb lub inne choroby skóry, mogą to być czynniki zewnętrzne, np. ktoś palił czymś nielegalnym w piecu, co osadziło się na sierści. Może też to być przetłuszczająca się sierść. W takim przypadku często pojawia się też łupież. Przykry zapach może również pochodzić z uszu psa. Tutaj proponowałabym wizytę u weterynarza, ponieważ mogło dojść do zapalenia (można tego uniknąć przez sytematyczne czyszczenie uszu). Kolejnym źródłem przykrego zapachu może być pysk. 

Bardzo specyficzny zapach pochodzi też z gruczołów okołoodbytowych. Należy także pamiętać, że psy puszczają też bąki.

Czy w jakiś sposób może nam pomóc dezodorant dla psa?

Najpierw proponuje poszukać zródła przykrego zapachu a póżniej przyczyny. Często zmiana diety, pielęgnacji czy wizyta u weterynarza załatwią sprawę.

Jak żyć z brudasami? Z psami, ktorych brudzenie się to drugie imię? Zwolnić się z pracy i non stop wyczesywać, kąpać czy po prostu ogolić na łyso?

Oprócz ostatniego wybór zostawiam opiekunowi. 

A tak poważnie, na pewno pomoże (oczywiście) SYSTEMATYCZNE wyczesywanie. Przyda się też nauka komendy, która odwoła psa od stawu czy kupy, w której chciałby się wytarzać.


Część druga.


Na blogu znajdziesz też rozmowę z inną psią profesjonalistką. Zapraszam.