Kiedy byliśmy w Chorwacji w czerwcu ubiegłego roku, opornie nam wyszło wybranie się na wyspę Krk. Trochę znudziło nam się już na Istrii i chcieliśmy zobaczyć coś więcej, ale nie bardzo wiedzieliśmy co. Pojechaliśmy na Krk, bo było wygodnie – od 1980 roku wyspa połączona jest z lądem 1,5 km mostem, który tuż przed naszym przyjazdem został udostępniony do bezpłatnych przejazdów. Omijał więc nas dodatkowy stres i koszt związany z dotarciem na jedną z chorwackich wysepek. 

Nie pomyślałabym wtedy, że już po niecałym roku wpadniemy ponownie na tę wyspę, by spać znów w tych samych pięknych miejscach, spacerować uliczkami przeuroczych, nienudzących się chyba nigdy miasteczek i pić wino z lokalnej plantacji we Vbrniku.

Nie przyjechaliśmy na Krk zwiedzać, ale odpocząć i złapać oddech po szalonej podróży.

Co zobaczyć na wyspie Krk?

Na Krk warto odwiedzić wspomniane wyżej, maleńkie, położone na klifie miasteczko Vbrnik, z najwęższą uliczką świata (powiem szczerze, że nie było łatwo się nią przecisnąć…). I to właśnie w okolicy Vbrnik produkuje się wino žlajtina z białych lokalnych winogron. Wino ma złotożółty kolor i bardzo nietypowy smak. Spacerując po startm mieście warto zatrzymać się w sklepie z winem na degustacji. 

Już drugi raz nocowaliśmy też na plaży przy Vbrniku (Strand Potovosce). Rok temu, pośród wzgórz, stały piękne słomiane parasole. Tym razem ich nie było, ale plaża i tak ma swój urok. Oprócz słodkiego leniuchowania w promieniach słońca można też wybrać się z niej na spacer wzdłuż wybrzeża. My, ze względu na ekipę przeszliśmy tylko fragment tej bajecznej trasy, za to dotarliśmy na maleńką bezludną plażę. Myślę, że również w sezonie można uciec z tej głównej na tę maleńką i mieć ją tylko dla siebie. 

Będąc na Krk możesz też zażywać kąpieli błotnych (nad zalewem Soliny) czy odwiedzić jaskinie Biserujka. Nie można pominąć też miasteczka o tej samej nazwie co wyspa – Krk, które znajduje się w jej południowej części. Choć tym razem pojechaliśmy do niego tylko po to, by wypić sobie kawkę z widokiem na jego panoramę. 

NocoVanie…

My na wyspę na pewno wrócimy, tym bardziej, że właśnie tam jest jeden z naszych ulubionych parkingów (45.23808061743165, 14.590210236529005) z widokiem na most.

Pięknie zachodzące w tle słońce jest fantastycznym zwiastunem nadchodzących wakacji, a jeśli zajrzeć tam w drodze do domu, będzie pięknym zakończeniem chorwackiego urlopu… 

Wszystko oczywiście z psem! Chorwaci kochają psy i nie ma żadnego problemu z pobytem z psem na wyspie.