Krzysiu, gdzie jesteś? Wrażenia z filmu.

Odnajdź w sobie dziecko Przyznam szczerze, że nigdy nie należałam do fanów Kubusia Puchatka. Wygrywała u mnie raczej Myszka Miki i pies Pluto lub Tom i Jerry. Z Kubusiem Puchatkiem nie było mi jakoś po drodze… bo ten Prosiaczek zawsze taki smutny i...

Mamma Mia: Here we go again! Wrażenia z filmu.

Tak spędzam wtorek: przy herbacie i z psem na kolanach, który myśli, że pomaga mi w pracy. Trochę mi ciężko, gorąco i mało wygodnie, ale nie mam serca zrzucić tej istoty, bo przyszło to takie, prosiło o miłość, chciało na kolanka… a później zasnęło i teraz mi tu...