Piza - Krzywa Wieża

Piza, Krzywa Wieża bez tłumu turystów

Czy warto pakować się do Pizy?

Czy tak turystycznie miejsca, jak np. Piza są w ogóle warte odwiedzenia jeżeli chcemy podróżować w rytmie slow?
Czy tak turystycznie miejsca da się odwiedzić bez przepychania się pomiędzy tłumem turystów z aparatami?

Tak, i dziś powiem ci, jak to zrobić.

Piza - Krzywa Wieża

Piza, Krzywa Wieża po raz pierwszy

Krzywą Wieżę mieliśmy okazję odwiedzić dwa razy. Za każdym razem widok był inny ze względu na porę dnia. Za każdym razem byłam zachwycona!

Pierwszy raz był kilka lat temu, w szczycie sezonu. W lipcu chyba. Pamiętam, że był upał nie z tej ziemi i kiedy pojechaliśmy zobaczyć Cinque Terre, nasze psy nie chciały chodzić po asfalcie, tak było gorąco. Tak więc w ten upał, w tym wakacyjnym okresie, odwiedziliśmy też Pizę. Zaparkowaliśmy auto tuż przy parku z wieżą i przekroczyliśmy bramę. Oczom naszym ukazała się… no oczywiście, że nie ukazała się wieża, raczej po prostu las turystów. Rzuciliśmy na tę nie-robiącą-wrażenia budowlę okiem i poszliśmy na obiad do pewnej bardzo przyjemnej wegetariańskiej restauracji.

Po obiedzie, zdecydowanie w rytmie slow, wreszcie zebraliśmy się do drugiego podejścia. Kiedy trafiliśmy pod wieżę, nie było tam już prawie nikogo. Budynki oświetlone ostatnimi promieniami zachodzącego słońca prezentowały się wyjątkowo pięknie. Spędziliśmy tam sporo czasu, siedząc i przyglądając się wszystkiemu, co nas otacza.

Piza - Krzywa Wieża

Piza, Krzywa Wieża po raz drugi

Drugi raz w Pizie był niedawno, w kwietniu. Przypłynęliśmy właśnie z Sardynii i Piza była nam po drodze, a ponieważ podróżowaliśmy z moimi rodzicami, postanowiliśmy pokazać im jeszcze jedną fantastyczną atrakcję, której nie mieli okazji widzieć wcześniej. Tym razem dotarliśmy na nasz parking  już przed 8.00 rano. Znów przekroczyliśmy bramę, ale tym razem oczy nasze nie dojrzały już tłumu turystów, była za to wieża w pełnej okazałości, pięknie wschodzące za wieżą słońce i pustka.

Mieliśmy Campo dei Miracoli, Pole Cudów, tylko dla siebie. Było wspaniale. Wieża, katedra oraz baptysterium zapierają dech w piersiach. Zawsze.

Widok, zupełnie inny niż za pierwszym razem, światło padające z zupełnie innej strony, oświetlające inne, niż poprzednio szczegóły wszystkich trzech budowli. Ludzi brak, poza kilkoma osobami pędzącymi na poranną mszę niedzielną do katedry.

Piza - Krzywa Wieża

Piza - Krzywa Wieża

Tak,warto pakować się do Pizy.

Tylko nie rób tego między 9.00 a 18.00.

A jako ciekawostkę dodam jeszcze, że kiedy wyjechaliśmy z parkingu ok. 9.00 i ruszyliśmy w dalszą trasę, po drodze mijaliśmy autobusy pełne ludzi, jeden za drugim, wszystkie wiozące turystów marzących o zobaczeniu Krzywej Wieży i machnięcia sobie selfie…


Tutaj przeczytasz o przepięknym miasteczku Nin w Chorwacji